Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

nocnykrakow.pl - Tanie noclegi Kraków
idea7.com.pl - strony internetowe Bydgoszcz
stal-kwas.pl - stal kwasoodporna
rol-dan.pl - zaluzje poznan
arturbukowski.pl - Fotografia ślubna Rzeszów
Zapraszamy.
A A A

KIEDY NASTANIE ÓW DZIEŃ ?

 

 

 

M. A. Dobrolubow



KIEDY NASTANIE ÓW DZIEŃ?





Schlage die Trommel und fürchte

dich nicht.



Krytyka estetyczna stała się teraz domeną sentymentalnych panien. Z rozmów z nimi kapłani czystej sztuki zaczerpnąć mogą wiele subtelnych i trafnych uwag i napisać następnie krytykę w takim rodzaju. „Oto treść nowej powieści p. Turgieniewa (streszczenie). Już z tego bladego zarysu widać, jak wiele w niej życia i poezji tchnącej najwspanialszym aromatem świeżości. Ale dopiero przeczytawszy samą powieść będziecie mieli pojęcie o wyczuciu najsubtelniejszych, poetycznych wibracji życia, o wnikliwej analizie psychologicznej, o głębokim zrozumieniu niewidzialnych nurtów i prądów myśli społecznej, o życzliwym a zarazem śmiałym stosunku do rzeczywistości, słowem — o wszystkich cechach charakterystycznych talentu p. Turgieniewa. Zważcie, na przykład, jak trafnie podpatrzył on rysy psychiczne (powtórzenie części streszczenia i wyjątek z oryginału); przeczytajcie cudowną, pełną wdzięku i czaru scenę (wyjątek); a czy pamiętacie ten poetyczny, pełen życia obraz (wyjątek) lub też owo wzniosłe i śmiałe ujęcie (wyjątek). Czyż nie przejmuje was to do głębi, nie przyśpiesza bicia waszego serca, nie urozmaica i nie upiększa waszego życia, czyż nie podnosi to w waszych oczach godności ludzkiej i wielkiego, wiecznego znaczenia świętych idei prawdy, dobra i piękna? Comme c'est joli, comme c'est delicieux!'

Niewiele mamy znajomości wśród sentymentalnych panien i dzięki temu nie umiemy pisać takich miłych i nieszkodliwych krytyk. Szczerze się do tego przyznając i zrzekając się roli „wychowawcy estetycznego smaku publiczności' — wybieramy inne zadanie, skromniejsze i bardziej na miarą naszych sił. Chcemy po prostu podsumować te rozproszone w dziele pisarza momenty, które uważamy za fakt dokonany, za występujące przed nami zjawisko życiowe. Praca ta nietrudna, ale pożyteczna, bo w nawale zajęć i rozrywek mało kto zechce wnikać sam we wszystkie szczegóły dzieła literackiego, rozpatrzyć, sprawdzić i uszeregować wszystkie cyfry składające się na to skomplikowane sprawozdanie z jednej tylko dziedziny naszego życia społecznego i pomyśleć następnie o wniosku i o tym, co on nam obiecuje i do czego nas zobowiązuje. A takie właśnie sprawdzenie i namysł bardzo by się przydały w związku z nową powieścią p. Turgieniewa.

Wiemy, że czyści estetycy zarzucą nam natychmiast tendencję sugerowania autorowi swego zdania i ukazywania dróg jego talentowi. Zaczynamy wobec tego od zastrzeżenia, choć to jest nudne. Nie, nic autorowi nie narzucamy, stwierdzamy na wstępie, że nie wiemy, w jakim celu i pod wpływem jakich pierwotnych pobudek skreślił historię, która stanowi treść powieści „W przededniu'. Dla nas nie tyle jest ważne, co chciał autor powiedzieć, ile to, co powiedział, chociażby bez specjalnego zamiaru, po prostu w wyniku prawdziwej interpretacji faktów życiowych. Cenimy każdy napisany z talentem utwór właśnie dlatego, że pozwala przestudiować fakty z rodzimego życia, na ogół ukryte przed okiem zwykłego obserwatora. Zamykamy się dotychczas w naszym życiu prywatnym i udzielamy się tylko oficjalnie; stykamy się wszędzie nie z żywymi ludźmi, ale z osobami oficjalnymi, z takimi czy innymi urzędnikami: w urzędach — z pisarzami biurowymi, na balach — z tancerzami, w klubach — z graczami, w teatrach — z klientami fryzjerów i tak dalej. Każdy ukrywa jak najgłębiej swe życie duchowe; każdy patrzy na was, jak gdyby chciał powiedzieć: „Przecież przyszedłem tutaj, żeby tańczyć, albo — żeby pokazać swoją fryzurę, no i bądź z tego kontent, że robię swoje, i niech ci, się, proszę, nie zachciewa wypytywać mnie o moje uczucia i myśli'. Rzeczywiście, nikt nikogo nie wypytuje, nikt się nikim nie interesuje i wszyscy ludzie chodzą luzem, zirytowani, że muszą się zbierać w okolicznościach oficjalnych, z okazji nowej opery, proszonego obiadu czy jakiegoś posiedzenia komitetu. Jakże tu poznać i zbadać życie, jeśli nie poświęcamy się wyłącznie obserwacji obyczajów społecznych? A jaka tu jeszcze różnorodność, jaka nawet kontrastowość między różnymi sferami i warstwami naszego społeczeństwa. Myśli, które w jednej sferze stały się już banalne i zacofane, w innej są jeszcze z zapałem dyskutowane; co jedni uważają za niedostateczne i słabe, innym wydaje się zbyt cięte i śmiałe itp. Prócz literatury — i to głównie literatury pięknej — nic nie mówi nam o tym, co upada, a co zwycięża, co zaczyna się przyjmować i brać górę w życiu obyczajowym społeczeństwa. Nie troszcząc się o żadne wnioski ogólne o stanie społecznej myśli i moralności pisarz-artysta umie jednak zawsze uchwycić ich najistotniejsze rysy, uwypuklić je i zwrócić na nie uwagę ludzi myślących. Dlatego, zdaniem naszym, jeśli tylko w pisarzu-artyście stwierdzamy talent, to jest zdolność odczuwania i odtwarzania życiowej prawdy zjawisk, tym samym na podstawie jego dzieł możemy słusznie wnioskować o środowisku i epoce, która natchnęła go do napisania tego czy innego utworu. Za probierz talentu literackiego przyjmiemy to, o ile udało się autorowi ująć życie w całej jego pełni, o ile silne w wyrazie i o jak dużym zasięgu są nakreślone przez niego obrazy.

Uznaliśmy za stosowne wypowiedzieć to wszystko, aby uzasadnić naszą metodę rozważania zjawisk życiowych na podstawie dzieła literackiego, nie narzucając zresztą autorowi żadnych uprzednio wykoncypowanych idei i zadań. Czytelnik widzi, że ważne są dla nas właśnie te utwory, w których życie ujawnia się samo przez się, nie wedle zawczasu obmyślonego przez autora programu. O „Tysiącu dusz', na przykład, nie mówiliśmy w ogóle, gdyż naszym zdaniem

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 41 Następna »